Polityka i prawo

Unia bada aferę Pegasusa. "Największy w historii atak na prawa podstawowe"

Fot. European Parliament/Flickr/CC BY 2.0
  • W Polsce Pegasusa użyto wobec m. in. mecenasa Romana Giertycha, prokurator Ewy Wrzosek, senatora Krzysztofa Brejzy i jego ojca oraz lidera AGROUnii Michała Kołodziejczaka.
    • W ostatnim czasie ujawniono, że smartfony wysokich rangą urzędników Unii Europejskiej miały także być hakowane narzędziami szpiegującymi typu Pegasus.
      • W Polsce aferę związaną z inwigilacją obywateli, w tym przedstawicieli opozycji, bada senacka komisja nadzwyczajna. W Sejmie na ten moment takowej nie utworzono (polityczne przepychanki).
        • Praca komisji PE ds. Pegasusa ma trwać przez 12 miesięcy.

          Pierwsze posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa w Parlamencie Europejskim zakończyło się.

          "Mówimy o kryzysie praw człowieka na skalę globalną poprzez użycie takich narzędzi jak system NSO Group. (...) Brak uregulowań prawnych przekłada się na całkowitą bezkarność" - ocenia Likhita Banerji z Amnesty International.

          Bill Marczak z Citizen Lab mówi - odwłując się do doniesień NewYorkera - że NSO Group ma dostęp do informacji zebranych przez jej klientów na temat wszystkich obiektów poddanych inwigilacji.

          Ugrupowanie Forbidden Stories sugeruje, aby przed komisją stanęli przedstawiciele NSO Group, koncernów z Doliny Krzemowej, ponieważ Pegasus wykorzystuje luki w ich rozwiązaniach, a także członkowie rządów państw członkowskich (np. Francji, Polski, Węgier).

          Europoseł Andrzej Halicki twierdzi, że sprawa Pegasusa to nie jest tylko polski przypadek, lecz mówimy o bezpieczeństwie całej Europy. Zwraca uwagę, że izraelskie narzędzie nie jest jedynym istniejącym na rynku.

          Hannah Neumann, reprezentująca Zielonych, zaznacza, że atak na jednego europosła jest atakiem na wszystkich. Mówi o ryzyku wycieku informacji poufnych z Parlamentu Europejskiego.

          Carles Puigdemont zwraca uwagę na aspekt finansowania Pegasusa. Jego zdaniem należy odpowiedzieć na pytanie, gdzie znajduje się źródło pozyskiwania środków przeznaczoinych na zakup izraelskiego systemu.

          Beata Kempa (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy): "Sprawa Pegasusa jest poważna. Ostatnie doniesienia pokazują, że Europa i jej najważniejsze instytucje nie są bezpieczne".

          Wiceprzewodnicząca Diana Riba i Giner: Polska, Węgry i Hiszpania - w tych krajach na pewno wykorzystano Pegasusa.

          "Ta sprawa (Pegasusa - red.) jest kluczowa dla bezpieczeństwa, demokracji, wolności wyborów i przyszłości bezpiecznej Europy. Pegasus to nie jest tylko metoda podsłuchiwania; to nie jest metoda inwigilowania; to szpiegowska broń, którą ktoś używa przeciwko komuś. Cała sprawa zaczęła się w Polsce, w moim kraju. (...) Macki Pegasusa rozlewają się na całą Europę" - mówi Bartosz Arłukowicz z Koalicji Europejskiej. Polityk wymienia ofiary inwigilacji nad Wisłą.

          W naszym kraju sprawa Pegasusa zyskała rozgłos po tym, jak specjaliści Citizen Lab ujawnili, że za pomocą izraelskiego systemu szpiegowskiego inwigilowano mecenasa Romana Giertycha oraz prokurator Ewę Wrzosek. Z czasem okazało się, że "ofiar" jest więcej. Produkt firmy NSO Group użyto również wobec senatora Krzysztofa Brejzy (szefa sztabu KO podczas wyborów parlamentarnych) i jego ojca, a także szefa AgroUnii Michała Kołodziejczaka.

          Wykorzystanie Pegasusa wobec osób związanych z opozycją w naszym kraju wywołały poruszenie, ponieważ wiele przypadków użycia cyberbroni stworzonej do walki z terroryzmem i ciężką przestępczością miało miejsce w istotnych pod względem politycznym wydarzeniach w Polsce (np. wspomniane wybory).

          W celu wyjaśnienia sprawy w Senacie utworzona została nadzwyczajna komisja, która bada kwestię wykorzystania izraelskiego systemu w naszym kraju. Jednak nie ma ona tak dużych kompetencji, jak sejmowa komisja. Jednak do tej pory jej nie powołano ze względu na brak potrzebnej większości (PiS, który krytykuje ten pomysł ma większość, co utrudnia działanie opozycji).

          Afera Pegasusa w Polsce trafiła jednak na szczebel Unii Europejskiej. Teraz Parlament Europejski w ramach swojej komisji śledczej zbada przypadki użycia produktu NSO Group nie tylko w naszym kraju, ale także innych państwa członkowskich.

          Komentarze