Polityka i prawo

Boston: zakaz wykorzystywania technologii rozpoznawania twarzy. Obawy przed rasizmem

fot. Pexels / pixabay
fot. Pexels / pixabay

Rada Miasta Bostonu przegłosowała zakaz korzystania z technologii rozpoznawania twarzy po tym, jak wyszło na jaw, że system jest skuteczny w przypadku osób białych, ale myli się przy osobach czarnoskórych. Stosowania technologii zakazało już m.in. San Francisco.

Boston jest największym miastem w USA, które zakazało stosowania technologii rozpoznawania twarzy po tym, jak podobną decyzję podjęło w maju ubiegłego roku San Francisco, a potem znajdujące się w stanie Massachusetts, Somerville. Decyzja bostońskiej Rady Miasta zbiegła się z doniesieniami o bezpodstawnym aresztowaniu w Detroit Afroamerykanina Roberta Williamsa oskarżonego w ubiegłe wakacje o oszustwo po tym, jak błędnie zidentyfikowany został przez system. Członkowie Rady Miasta zresztą sami przyznali, że aresztowanie Williamsa było jednym z argumentów dla wprowadzenia zakazu.

Zanim doszło do głosowania, w siedzibie Rady odbyło się wysłuchanie Joy Buolamwini informatyczki z Instytutu Technologii w Massachusetts (MIT), która przeprowadziła audyt firm dostarczających technologię rozpoznawania twarzy. Badanie pokazało, że system działa najskuteczniej przy identyfikowaniu białych mężczyzn, zaś najbardziej myli się przy rozpoznawaniu czarnoskórych kobiet. Inne badanie przeprowadzone przez amerykański Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii (NIST) także ujawniło duży odsetek pomyłek, zwłaszcza w przypadku Azjatów i Afroamerykanów.

Bostoński zakaz został wprowadzony w czasie, kiedy amerykańscy legislatorzy zmagają się z coraz większymi naciskami, żeby ograniczyć policji możliwość wykorzystywania środków nadzoru i inwigilacji. 

Źródło:
PAP

Komentarze

    Czytaj także