Google wykorzystuje usługi edukacyjne do gromadzenia danych na temat dzieci?

21 lutego 2020, 14:48
flatclass2013-214675
fot. pxhere.com / domena publiczna

"Bezpieczeństwo uczniów powinno być głównym priorytetem każdej firmy" - stwierdził amerykański prokurator generalny Hector Balderas. Oskarżył on również Google'a o naruszenie zapisów prawa stanowego i federalnego w związku z gromadzeniem danych osobowych dzieci przez należącą do koncernu platformę YouTube - informuje w piątek serwis ABC News.

W pozwie, który wpłynął do sądu okręgowego w mieście Albuquerque w Nowym Meksyku stwierdzono, iż Google wykorzystuje swoje usługi edukacyjne promowane w szkołach, wśród nauczycieli i rodziców do gromadzenia danych na temat dzieci oraz ich opiekunów.

Według stanowego prokuratora generalnego Hectora Balderasa informacje, jakie Google gromadzi, obejmują m.in. dane o fizycznej lokalizacji, historii przeglądanych stron, oglądanych w internecie nagraniach wideo, zapisanych hasłach, a także listach kontaktów.

"Bezpieczeństwo uczniów powinno być głównym priorytetem każdej firmy świadczącej usługi dla naszych dzieci, w szczególności w szkołach" - oświadczył Balderas. "Śledzenie uczniów bez zgody rodziców jest nie tylko nielegalne - jest również bardzo niebezpieczne" - dodał.

Google odpiera stawiane firmie zarzuty i twierdzi, że są one "niezgodne z faktami". Zdaniem koncernu zestaw usług dla szkół G Suite Education pozwala nauczycielom kontrolować dostęp do kont i wymaga uzyskania przez szkoły ważnych zgód od rodziców w przypadkach, gdy jest to konieczne do świadczenia usługi.

"Nie wykorzystujemy danych osobowych użytkowników w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych do targetowania reklam" - oświadczył rzecznik firmy Jose Castaneda.

Jak podkreśla serwis ABC News, Stany Zjednoczone - w przeciwieństwie do Europy - nie mają prawa regulującego kwestie legalności gromadzenia i przetwarzania danych na poziomie krajowym. Zamiast tego w USA istnieje sieć różniących się od siebie regulacji stanowych i federalnych, które zabezpieczają określone typy danych, takie jak informacje zdrowotne, finansowe, czy dane osobowe generowane przez młodsze dzieci (COPPA, Children's Online Privacy Protection Act), które zobowiązuje podmioty przetwarzające dane do każdorazowego uzyskiwania ważnej zgody rodziców, gdy mowa o gromadzeniu danych dzieci poniżej 13 roku życia.

PAP - mini

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Arcetron
niedziela, 23 lutego 2020, 21:28

Nie tylko Google wykorzystuje takie dane, przykładem jest firma " Selectivv " która wykorzystuje komunikację telefoniczną w Polsce do "pseudo badań" a tak naprawdę dane te są mocno strategiczne ekonomicznie jaki i militarnie. Dowiedziałem się że w Polsce jest 1,3 miliona ludzi pochodzenia Ukraińskiego i to właśnie za sprawą tej firmy Selectivv, informacja ta była umieszczona na stronie telewizji Białoruś, a jakie jeszcze dane może posiadać ta firma ? o ruchu wojsk polskich lub NATO którzy komunikują się za pomocą telefonów ? Czy takie dane są legalne ? w rękach firm a nie służb. Przecież jest to forma przechwytywania informacji , szpiegostwo, podsłuch .