- WIADOMOŚCI
Rosyjski wywiad „ustawia” politykę w Gruzji?
Jeżeli skupić się wyłącznie na ostatnich wydarzeniach, to najbardziej uderzające jest jedno: działania Rosji wobec Gruzji coraz rzadziej wyglądają jak klasyczna, ukryta operacja wywiadowcza, a coraz częściej jak jawna ingerencja polityczno-informacyjna. SWR odgrywa tu szczególną rolę.
Autor. CyberDefence24/Canva
Jak pisze The Jamestown Foundation w analizie Beki Chedii „Russian Intelligence Enters Battle of Georgian Patriarchal Throne”, oświadczenie rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego z 31 marca 2026 roku oskarżające patriarchę ekumenicznego Bartłomieja I o próbę destabilizacji Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, było „niezwykle bezpośrednią interwencją” po śmierci Eliasza II i należy je odczytywać jako sygnał, że Kreml zamierza wpływać na proces sukcesji po gruzińskim patriarsze.
Część szerszej praktyki SWR
Z kolei według „4th EEAS Report on Foreign Information Manipulation and Interference Threats”, rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego w 2025 roku przyjęła bardziej widoczną rolę w operacjach informacyjnych, publikując oficjalne komunikaty zawierające fałszywe lub nieudowodnione twierdzenia, m.in. dotyczące rzekomych planów destabilizacji Gruzji przez Zachód.
W tym sensie komunikat SWR w sprawie gruzińskiego patriarchatu można postrzegać nie jako incydentalny wybryk, lecz jako część szerszej praktyki, w której rosyjski wywiad coraz częściej występuje zarazem jako autor przekazu, narzędzie jego dystrybucji i instytucja nadająca mu pozory wiarygodności.
Rosyjski wywiad nie ograniczył się do ogólnej krytyki Konstantynopola, lecz wprost zasugerował, że trwa walka o obsadzenie tronu patriarszego w Tbilisi. To już nie była dyskretna gra w cieniu, ale demonstracyjne wejście rosyjskiej służby wywiadowczej w sam środek jednego z najważniejszych sporów instytucjonalnych w Gruzji.
Rosyjska operacja w kluczowym momencie
Znaczenie tej ingerencji wynika z momentu, w którym nastąpiła. Jak podała agencja Reutera, patriarcha Eliasz II został pochowany 22 marca 2026 roku, a jego pogrzeb zgromadził tysiące ludzi w Tbilisi.
Z kolei Civil Georgia przypomina, że nowy patriarcha musi zostać wybrany do 17 maja 2026 roku, a procedura sukcesyjna ma bezpośredni ciężar polityczny, bo Gruziński Kościół Prawosławny pozostaje jedną z najbardziej wpływowych instytucji w kraju.
Właśnie dlatego rosyjski komunikat należy czytać nie jako uboczny komentarz, lecz jako próbę oddziaływania na proces, którego stawką jest wpływ na gruzińską debatę publiczną, konserwatywną tożsamość społeczną i relacje Tbilisi z Zachodem.
Co ważne, ten ruch SWR nie był incydentem oderwanym od szerszego wzorca.
Rosyjskie instytucje państwowe nadal odgrywają kluczową rolę w operacjach FIMI, a sama służba „przyjęła bardziej widoczną rolę”. W 2025 r. było podobnie, gdy pojawiły się m.in. oskarżenia o rzekome wspierane przez UE i NATO plany destabilizacji Mołdawii, Serbii i Gruzji.
Rosja próbuje namieszać
Drugim kluczowym wątkiem ostatnich miesięcy jest rosyjska narracja o rzekomym „drugim froncie” w Gruzji.
Jak pisze EUvsDisinfo, Kreml i prorosyjskie źródła powtarzały tezę, że Zachód chciał wykorzystać Gruzję do otwarcia kolejnego frontu przeciw Rosji.
W analizie „Russian scripts, Georgian voices: How disinformation targets the country’s Western allies: the US, EU, and UK in Georgia” czytamy, że rosyjskie skrypty narracyjne nie krążą w próżni, ale są następnie przejmowane i powielaneprzez część lokalnego obiegu polityczno-medialnego w Gruzji.
To bardzo ważne, bo pokazuje, że bieżąca aktywność zarówno rosyjskiego wywiadu i rosyjskich sieci wpływu nie polega tylko na wysyłaniu własnych komunikatów, lecz na wtórnym zaszczepianiu ich w gruzińskim środowiskuinformacyjnym tak, aby zaczęły żyć jako „wewnętrzna” debata.
Okoliczności sprzyjające Rosji
Na tym tle szczególnie interesująco wygląda reakcja części gruzińskiej klasy politycznej po śmierci Eliasza II.
Jak pisze 1tv.ge, przewodniczący parlamentu Szalwa Papuaszwili 3 kwietnia mówił już o oznakach zewnętrznej ingerencji w sprawy Kościoła i wiązał ją z europejsko finansowanymi podmiotami. Wcześniej politycy obozu rządzącego mówili również o „antykościelnej kampanii” i niemal „wojnie religijnej” wymierzonej w duchowe podstawy Gruzji.
Problem polega na tym, że ten język w wyraźny sposób styka się z rosyjskim repertuarem narracyjnym: zamiast mówić o zwykłym sporze politycznym lub medialnym, przedstawia go jako zewnętrznie inspirowaną operację przeciw państwu, Kościołowi i stabilności.
Właśnie w takich miejscach rosyjskie operacje wpływu okazują się najskuteczniejsze: nie wtedy, gdy brzmią jednoznacznie „rosyjsko”, lecz wtedy, gdy ich logika zostaje przejęta przez lokalnych aktorów.
Granica, która zanika
Do tego dochodzi jeszcze jeden aktualny element: rozbudowa miękkich kanałów oddziaływania.
Jak podał OC Media, wyciekły dokument przygotowany dla nowej jednostki „soft power” w administracji prezydenta Rosji opisywał priorytety pracy z rosyjską diasporą, także w Gruzji. Ten materiał nie dowodzi wprost konkretnej operacji agenturalnej, ale bardzo dobrze pokazuje bieżący kierunek rosyjskiego myślenia: wpływ ma być budowany nie tylko przez oficjalną dyplomację czy media państwowe, lecz także przez sieci „rodaków”, kanały kulturowe i struktury miękkiej obecności.
W połączeniu z aktywnością SWR i wojną narracyjną wokół Gruzji daje to obraz strategii, w której granica między wywiadem, propagandą, politycznym lobbingiem i operacją psychologiczną staje się coraz mniej widoczna.
Rosyjskie służby ustawiają politykę w Gruzji?
Z tej racji najnowsze działania Rosji w Gruzji należy czytać nie jako powrót do starego modelu szpiegostwa, lecz jako przejście do fazy bardziej jawnej, bardziej politycznej i bardziej agresywnie symbolicznej.
Oficjalne instytucje państwowe Rosji, w tym SWR, odgrywają dziś coraz większą rolę w produkowaniu i autoryzowaniu manipulacyjnych przekazów.
W Gruzji ta aktywność koncentruje się obecnie na trzech polach: delegitymizowaniu Zachodu jako rzekomego organizatora destabilizacji, próbie oddziaływania na sukcesję w Kościele oraz wzmacnianiu takich narracji, które przedstawiają każdą krytykę obozu władzy lub Cerkwi jako element obcej operacji.
W tym sensie rosyjski wywiad w Gruzji nie tyle „zbiera informacje”, ile coraz aktywniej próbuje ustawiać samą scenę polityczną, na której Gruzini mają podejmować swoje decyzje.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?
Materiał sponsorowany