Reklama

Atak ransomware wymierzony w użytkowników Office

  • Fot. domena publiczna / pixabay.com
    Fot. domena publiczna / pixabay.com
  • Tak wygląda podgląd dokumentu, bez włączonych makr. Po włączeniu wirus zacznie szyfrować pliki na komputerze. Fot. avanan.com
    Tak wygląda podgląd dokumentu, bez włączonych makr. Po włączeniu wirus zacznie szyfrować pliki na komputerze. Fot. avanan.com

Miliony użytkowników programu biurowego Microsoft Office zostało zaatakowanych przez złośliwe oprogramwanie Cerber. Według ekspertów atak był możliwy z powodu podatności zero-day w oprogramowaniu.

Podatności typu zero-day to dziury w oprogramowaniu wykrywane przez cyberprzestępców wcześniej, niż odkryje je producent. Nazwa ta oznacza, że od momentu pojawienia się luki na czarnym rynku twórcy programów i systemów operacyjnych mają „zero dni” na załatanie dziur. Muszą działać błyskawicznie, ale i tak często jest już za późno.

Według informacji przedstawionych przez firmę Avanan, która specjalizuje się w cyberbezpieczeństwie, przynajmniej 57 proc. użytkowników Office 365 dostało 22 czerwca mail o charakterze phishingu. Według statystyk firmy Microsoft w pierwszym kwartale tego roku ilość użytkowników korzystających z oprogramowania biurowego firmy wynosiła 18,2 mln subskrybentów. Może to oznaczać, że ponad 10 mln użytkowników mogło być celem cyberataków.

Atak przy pomocy złośliwego oprogramowania Cerber wpisywał się w typowy scenariusz kampanii phishingowej. Na skrzynki pocztowe osób korzystających z Office 365 została przesłana wiadomość e-mail. W załączniku znajdował się plik o rozszerzeniu .dotm, które jest używane jako wzór dokumentu przez programy Microsoft, jednak może zawierać makra oraz skrypty. Hakerzy wykorzystali prawdopodobnie te ostatnią właściwość pliku i dopasowali do niego wirus tak, aby uruchamiał się zaraz po otworzeniu w programie biurowym. Cerber to wirus typu ransomware, który szyfrował pliki na komputerach ofiar. 

Szyfrowanie użyte przy ataku Cerberem to powszechnie używane AES-265, którego jeszcze nikomu do tej pory nie udało się złamać. Okup za odzyskanie swoich danych wynosił 1,24 Bitcoina, co przy kursie z 22 czerwca dawało około 500 dolarów amerykańskich. Nie jest znana skala zjawiska ani dokładna liczba zarazonych komputerów, które uległy atakowi. Wiadomo, że firma Microsoft zaczęła blokować załączniki w wiadomościach e-mail dobę po wykryciu ataku przez firmę Avanan.

Czytaj też: Wirus zaatakuje terminale płatnicze

Reklama

Sztuczna inteligencja w Twoim banku. Gdzie ją spotkasz?

Materiał sponsorowany

Komentarze

    Reklama