Wielka Brytania użyła cyberataków przeciwko Rosji?

26 października 2020, 10:05
KRML90
Fot. Dmitry Ivanov/Wikipedia Commons/CC 4.0

Wielka Brytania miała użyć swoich zdolności ofensywnych w cyberprzestrzeni do zaatakowania celów w Rosji. Takimi informacjami podzielił się z mediami były szef brytyjskiej służby cywilnej sir Mark Sedwill.

Były członek gabinetu premiera Borisa Jonhsona ujawnił, że Wielka Brytania przeprowadziła szereg operacji wymierzonych w rosyjskich liderów. Zdaniem Sedwilla starano się wykorzystać słabości rosyjskiego systemu, używając do tego m.in. zdolności ofensywnych w cyberprzestrzeni, do których posiadania Brytyjczycy przyznali się w ostatnim czasie. Wielka Brytania ma być w stanie przeprowadzić operacje polegające na degradacji, zakłócaniu i zniszczeniu infrastruktury krytycznej swoich wrogów w konflikcie w cyberprzestrzeni stwierdził gen. Patrick Sanders, Dowódca Strategicznego Dowództwa Wielkiej Brytanii. 

Sir Mark Sedwill przyznał, że poprzez cyberataki dążono do tego, aby Rosja zapłaciła najwyższą cenę za swoje agresywne zachowanie. W wywiadzie udzielonym Times Radio powiedział, że Kreml operuje w tzw. szarej strefie, gdzie zaciera się granica pomiędzy stanem pokoju a wojny,  używając na szeroką skalę narzędzi z zakresu wojny informacyjnej czy cyberataków. Sedwill powiedział, że dlatego tak ważne jest, aby państwa zachodnie umiały dostosować się do tych warunków i swobodnie poruszały się w tzw. szarej strefie.

Działania w cyberprzestrzeni miały m.in. przeszkodzić w nielegalnych transferach pieniędzy z Rosji. Sedwill poinformował, że środki w cyberprzestrzeni zostały zastosowane m.in. po otruciu Siergiej Skripala, byłego oficera GRU przebywającego w Wielkiej Brytanii w 2018 roku.

W tym samym czasie Wielka Brytania zdecydowała o utworzeniu nowych sił w cyberprzestrzeni, których głównym celem miało być prowadzenie operacji ofensywnych wymierzonych we wrogie państwa, grupy terrorystyczne oraz organizacje przestępcze. Ministerstwo Obrony przeznaczyło na ten cel 250 milionów funtów.

Informacje o prowadzonych przez państwa zachodu operacjach ofensywnych w cyberprzestrzeni bardzo rzadko pojawią się w mediach, w szczególności jeśli celem ataku jest drugie państwo.  Do tej pory wiadomo było o operacji USCYBERCOM wymierzonej w rosyjską fabrykę trolli w 2018 roku w trakcie wyborów do Kongresu. Państwa zachodu chwaliły się również operacjami wymierzonymi w ISIS.  

Biorąc pod uwagę rosnącą rolę cyberprzestrzeni, takich operacji będzie coraz więcej. Zachód chce wykorzystać swoją przewagę technologiczną przeciwko przeciwnikom, którzy już od dawna używają przestrzeni informacyjnej do atakowania państw NATO i UE.

image
Z oferty Sklepu Defence24 - zapraszamy!
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Kowalskiadam154
poniedziałek, 26 października 2020, 11:56

Najwyższa pora by Zachód przestał chować głowe w piasek i na atak odpowiadał jeszcze większym kontratakiem

?
wtorek, 27 października 2020, 11:00

Tylko jakoś Rosja nie ucierpiała ale nawet nie odczuła tego ataku

Emeryt Polak
wtorek, 27 października 2020, 10:25

Problem polega na tym że oprócz banków w Rosji nie ma czego atakowac cybernetycznie. Telefony na kabel to ciagle normalność w Rosji