- WIADOMOŚCI
Tesla z autopilotem uderzyła w dom i zabiła kobietę. Kto odpowie za tragedię?
Autor. CyberDefence24/Canva
Gdzie kończy się odpowiedzialność człowieka, a zaczyna… maszyny? Sprawa śmierci kobiety w wypadku samochodowym w Teksasie każe nam zastanowić się nad etyką i rozwojem autonomicznych pojazdów. Widoczny jest duży rozdźwięk pomiędzy stanowiskiem amerykańskiej firmy a perspektywą bliskich osób poszkodowanych.
Jak podaje NBC News, 76-letnia mieszkanka Teksasu zmarła w szpitalu po tym, jak w jej dom wjechała rozpędzona Tesla Model 3.
Według Ashoka Elluswamy’ego, odpowiedzialnego za rozwój AI w Tesli, auto miało poruszać się z prędkością 73 mil na godzinę (ok. 117 km/h). Z zeznań kierowcy auta dla lokalnych służb wynika, że korzystał z autopilota podczas jazdy.
Tesla nie odniosła się do pytań agencji Reutera o tę sprawę. Elon Musk na portalu X stwierdził, że FSD (system pełnej samodzielnej jazdy – przyp. red.) „jeździ powoli przez osiedlowe ulice”, a wypadek miał miejsce przy dużej prędkości.
„Kierowca miał maksymalnie wcisnąć pedał gazu” – stwierdził Elluswamy na portalu X.
TechCrunch podkreśla, że do rozstrzygnięcia sprawy potrzebne jest przeanalizowanie logów (dziennika zdarzeń) dotyczących funkcjonowania pojazdu.
Obecnie FSD jest niedostępne w Polsce, lecz można go używać m.in. w Niderlandach, na Litwie, w Estonii, Danii czy Belgii.
„Sztuczna inteligencja Tesli oparta na wizji potrafi podejmować złożone decyzje pod Twoim nadzorem” – czytamy na stronie amerykańskiego producenta.
Kto odpowiada za śmierć?
Obecnie mamy zbyt mało informacji, aby jednoznacznie i bez żadnych wątpliwości przypisać winę za śmierć kobiety do Tesli bądź kierowcy. Pragniemy przy tym przytoczyć wybrane przykłady podobnych zdarzeń z przeszłości.
W lutym 2026 roku agencja Reutera opisała wyrok amerykańskiego sądu dotyczący wypadku skutkującego śmiercią 22-latki.
Samochód, jadący na autopilocie, przejechał przez skrzyżowanie z prędkością ok. 100 km/h, kiedy kierowca pochylił się w celu podniesienia telefonu z podłogi. Auto uderzyło w SUV-a stojącego na poboczu. Tesla została uznana za odpowiedzialną w 33%.
We wrześniu 2025 roku Tesla zawarła ugody dotyczące dwóch śmiertelnych wypadków w Kalifornii.
W grudniu 2019 roku Tesla jadąca na autopilocie wjechała w wóz strażacki. Życie stracił pasażer.
W 2024 roku Tesla w trybie FSD potrąciła motocyklistę, który w wyniku zdarzenia stracił życie. Kierowca był podejrzewany o patrzenie w telefon w momencie wypadku.
Amerykańska Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zbadała co najmniej 956 wypadków, w których początkowo zgłoszono, że używany był Autopilot. Agencja osobno wszczęła ponad 40 dochodzeń dotyczących wypadków z udziałem systemów zautomatyzowanej jazdy Tesli, które doprowadziły do 23 zgonów.
Agencja Reutera, „Tesla settles case over fatal Autopilot crash of Apple engineer"
Granica odpowiedzialności
Zgodnie z Księgą Rekordów Guinnessa, pierwszy człowiek zabity przez robota zmarł w 1979 roku po uderzeniu w głowę przez ramię maszyny produkcyjnej (ważące tonę).
Na naszych łamach opisywaliśmy przypadek popełnienia samobójstwa przez 14-latka po wyznaniu miłości chatbotowi.
Warto sobie zadać pytanie: na ile powinniśmy pozwolić maszynom i algorytmom jako ludzkość?
Robotaksówki i piesi
Ludzie również popełniają błędy za kierownicą. Ponoszą za nie (z założenia) odpowiedzialność.
W maju 2026 roku Interia Motoryzacja opisała przypadek robotaksówek Waymo, które łamały przepisy ruchu drogowego – nie wiedziano wówczas komu wystawić mandat.
Zdarzały się też przypadki blokowania ruchu przez wspomniane pojazdy.
Warto przypomnieć słynne zdanie z podręcznika IBM z 1979 roku: „Komputer nigdy nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności, dlatego komputer nigdy nie powinien podejmować decyzji zarządczych”.
Dziś komputer decyduje o tym, czy powinien zahamować przed pieszym i przynajmniej raz tego nie zrobił, wykrywając go 5,6 sekundy przed uderzeniem (lecz nie kwalifikując „obiektu” jako żywej osoby), co skutkowało śmiertelnym potrąceniem.
Do informacji o wypadku Tesli w Teksasie dotarliśmy dzięki „Prasówce z cyfryzacji” Joanny Cisowskiej (didleth.pl).



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].