Polityka i prawo

Prezes AGROunii mówi o inwigilacji Pegasusem: "Kukiz przekazał niejawne informacje z komisji ds. służb specjalnych" [NA ŻYWO]

Fot. AGROunia (@AGROunia_)/Twitter

Michał Kołodziejczak, prezes AGROUnii, prezentuje przed senacką komisją nadzwyczajną ds. Pegasusa swoje stanowisko dotyczące użycia wobec jego osoby izraelskiego systemu szpiegowskiego. „To jest wojna polityczna” - komentował sprawę na gorąco tuż po ujawnieniu informacji przez Citizen Lab.

  • 25 stycznia br. na jaw wyszły informacje, że Michał Kołodziejczak jest kolejną z ofiar inwigilacji przy użyciu Pegasusa w naszym kraju. Szczegóły przekazali specjaliści Citizen Lab po zbadaniu jego telefonu.
    • Izraelskie narzędzie szpiegowskie wykorzystano również wobec: prokurator Ewy Wrzosek, mecenasa Romana Giertycha, senatora Krzysztofa Brejzy oraz dziennikarza Tomasza Szwejgierta. To potwierdzone przez ekspertów przypadki.
      • Przypomnijmy, że senacka komisja nadzwyczajna ds. Pegasusa pierwsze merytoryczne spotkanie odbyła 17 stycznia br. Wówczas wysłuchano Johna Scotta-Railtona i Billa Marczaka z Citizen Lab.
        • Do tej pory przed komisją stanęli m.in. były szef NIK senator Krzysztof Kwiatkowski oraz obecny prezes Izby Marian Banaś, senator Krzysztof Brejza, mecenas Roman Giertych oraz prokurator Ewa Wrzosek.

          Posiedzenie senackiej komisji ds. Pegasusa kończy się. Podsumowanie Marcina Bosackiego (przewodniczącego komisji):

          • Michał Kołodziejczak wiąże użycie Pegasusa z chęcią utworzenia partii politycznej lub współpracy z innymi stronami sceny politycznej.
          • Paweł Kukiz, miesiąc po atakach Pegasusem, przekazał prezesowi AGROunii, że chciałby z nim wspołpracować, jednak musi odmówić ze względu na zainteresowanie służb specjalnych osobą Kołodziejczaka.
          • Według lidera AGROunii metoda walki politycznej przez partię rządzącą polega nie tylko na używaniu Pegasusa, ale i inwigiliacji, rozpuszczaniu plotek itd., aby nie dopuścić do powstania i umocnienia się potencjalnej konkurencji, zwłaszcza na wsi.
          • Powinna powstać komisja sejmowa o uprawnieniach śledczych w celu wyjaśnienia całej sytuacji.

          "Jaką mam pewność, że Kukiz zblatowany z Kaczyńskim nie będzie mi groził po tym, co tutaj mówię?" - zastanawia się prezes AGROunii.

          "Kilka miesięcy przed Pegasusem, w 2018 roku, moje samochody został uszkodzone. W jednym wyłączono klakson i wymontowano klamkę. W drugim uchylono tyle drzwi. Ktoś ewidentnie dawał mi sygnały" - mówi Michał Kołodziejczak.

          Poważne oskarżenie pod adresem Pawła Kukiza

          Ze słów Michała Kołodziejczaka wynika, że Paweł Kukiz dopuścił się przestępstwa ujawnienia tajemnicy państwowej, poprzez ujawnienie informacji pochodzących z niejawnego posiedzenia komisji ds. służb specjalnych. "Ja mówię tylko prawdę. Prezentuję fakty" - podkreśla prezes AGROunii. Jego zdaniem senacka komisja powinna przesłuchać lidera Kukiz'15.

          Senatorowie zapytali prezesa AGROunii, czy Paweł Kukiz, będąc członkiem komisji ds. służb, rzeczywiście przekazywał mu informacje poruszane na posiedzieniu niejawnym. Michał Kołodziejczak powtórzył, że tak i chodziło o niego, AGROunię oraz brata.

          "To jest kpina"

          "Oburza mnie taktyka PiS-u" - podkreśla prezes AGROunii. Dodaje, że obóz władzy albo niewypowiada się na ten temat albo umniejsza problem. Przytacza konkretne słowa: "Kołodziejczak coś sobie wymyśla", które komentuje wprost: "To jest kpina. Z tak poważnej sprawy robić sobie żarty".

          Michał Kołodziejczak zaznacza, że korzystał ze skrzynki mailowej na swoim iPhonie. "Mówimy tu również o koncie bankowym. Mam dostęp do konta fundacji, do konta związku..." - mówi. Wyraża obawę, że dostęp do tych informacji mógł mieć również ktoś z zewnątrz, poza nim.

          Obserwacja policji

          "Pod miom domem przez kilka dni stał radiowóz policyjny, który obserwował co działo się na mojej posesji" - mówi prezes AGROunii

          Według Michała Kołodziejczaka powinna jak najszybciej powstać sejmowa komisja śledcza, która wyjaśniłaby kto i w jaki sposób był inwigilowany.

          Prowokacje

          Prezes AGROunii podkreśla, że w 2019 roku członkowie ruchu nie zdążyli zarejstrować partii politycznej. "Zaczęły pojawiać się (wokół AGROunii - red.) dziwne osoby związane ze Wschodem. Padały różne oferty. Według mnie to mogły być prowokacje, lecz nieudane, ponieważ je odrzuciliśmy" - mówi Michał Kołodziejczak.

          Komisja nadzwyczajna w Senacie ds. „wyjaśnienia nielegalnej inwigilacji oprogramowaniem Pegasus” spotyka się po to, by - jak wskazano - ustalić co się stało; jaki wpływ na wybory parlamentarne miało użycie Pegasusa oraz by wypracować założenia reformy służb specjalnych, aby kontrola służb „była wyraźniejsza”, a przypadki nielegalnej inwigilacji nie mogły się powtarzać lub „przynajmniej były mniej prawdopodobne”.

          Komentarze