Polityka i prawo

Dyrektor FBI zakleił kamerę laptopa taśmą z obawy przed cyberszpiegami

  • Start rakiety nośnej Zenit-3SL z platformyplatformy Ocean Odyssey spółki Sea Launch, Fot. jurvetson/Wikipedia, CC BY 2.0
  • Moment opuszczenia ISS przez satelitę STARS-C. Fot. NASA

Podczas dyskusji panelowej w Kenyon College w Ohio okazało się, że dyrektor FBI James Comey zakleił taśmą kamerę swego laptopa. Zdumionej publiczności wyjaśnił, że obawia się cyberszpiegów, zwłaszcza z Rosji i Chin.

Uczestnicy dyskusji panelowej z udziałem szefa FBI Jamesa Comeya, zorganizowanej w Kenyon College, nie kryli zdziwienia na widok taśmy, którą dyrektor Federalnego Biura Śledczego, pełniącego rolę głównej służby kontrwywiadowczej USA, zakleił kamerę swojego laptopa.

Widząc konsternację na sali Comey próbował bagatelizować sprawę. „Zobaczyłem jak ktoś mądrzejszy niż ja, przykleił kawałek taśmy na kamerę laptopa. Oczywiście mam laptopa, którego używam i to na nim zakleiłem kamerę".

Dyrektor FBI wyraził swoje obawy w związku z aktywnością hakerów wspieranych przez rządy Chin i Rosji. Dodał, że ma na myśli cyberszpiegostwo, którym zajmują się grupy hakerów powiązane z Moskwą i Pekinem. To właśnie oni, według Jamesa Comeya stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Obawy dyrektora FBI mają realne podstawy. Obrazy z kamer internetowych były bowiem przechwytywane przez agencje rządowe państw zrzeszonych w sojuszu Five Eyes w ramach programu Optic Nerve. Program był realizowany od 2008 r. Proceder został szerzej skomentowany w "The Guardian", który opisał jak brytyjska służba wywiadu radioelektronicznego GCHQ zebrała od użytkowników portalu Yahoo prawie 2 mln. zdjęć wykonanych za pomocą kamerek internetowych. Jak twierdzi międzynarodowy autorytet w dziedzinie cyberbezpieczeństwa Pierluigi Paganini, samo FBI również posiada programy szpiegowskie do przechwytywania obrazu z kamer umieszczonych w laptopach.

Przy okazji panelu w Kenyon College dyrektor FBI przedstawił też swoje stanowisko w sprawie ochrony prywatności użytkowników Internetu, którego zdaniem jest absolutyzowana przez lobby obrońców wolności obywatelskich i praw człowieka. "Absolutna prywatność stanowi poważną przeszkodę w działaniach organów ścigania" - oświadczył Comey.

Nie dalej jak w grudniu ub.r. dyrektor FBI postulował wprowadzenie "kuchennych drzwi" (backdoor), które umożliwiłyby służbom specjalnym w razie potrzeby złamać kody dostępu do łączności szyfrowanej w systemie end-to-end. Techniki tej używają w ostatnim czasie nagminnie terroryści rozpracowywani przez FBI i inne służby ochrony państwa.

 

W ostatnim czasie firma Whats App wprowadziła szyfrowanie wszystkich przesyłanych wiadomości metodą end–to–end, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla organów ścigania. W ocenie Jamesa Comeya taka polityka firm teleinformatycznych znacząco utrudni działalność obrońców prawa, gdyż przestępcy i terroryści będą mieli łatwiejszy dostęp do bezpiecznych kanałów komunikacji. Odbije się to negatywnie na równowadze pomiędzy potrzeba ochronny bezpieczeństwa narodowego a prawem obywateli do prywatności.

Komentarze (1)

  1. Agata

    Na innym portalu pod artykułem związanym z tym tematem rozgorzała dyskusja na temat produktu HIDE-A-CAM. Ciekawy i przydatny produkt.