Reklama
Reklama
Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI
  • WAŻNE

Szanse i pułapki cybersuwerenności. Kolejna strategia to za mało

Prowadzący i pięcioro panelistów podczas dyskusji o cybersuwerenności na Forum Bezpieczeństwa Defence24 w Karpaczu. Jeden z uczestników mówi do mikrofonu.
W panelu podczas Forum Bezpieczeństwa w Karpaczu uczestniczyli: Piotr Mieczkowski z Fundacji Digital Poland, Rafał Pikuła ze Spider’s Web+, prof. Jolanta Perek-Białas z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Patryk Słowik z zero.pl i Piotr Nowak z Xopero Software.
Autor. CyberDefence24

Polska nie zbuduje samodzielnie każdej technologii, której potrzebuje, aby móc mówić o pełnej cybersuwerenności. Może jednak zdecydować, które systemy i dane są strategiczne, może wspierać w rozwoju polskie firmy oraz zachować możliwości kontroli dostarczanych rozwiązań przez zewnętrznych dostawców. Podczas panelu organizowanego w trakcie Forum Bezpieczeństwa Defence24 w Karpaczu eksperci spierali się o granice zależności technologicznej, rolę państwa i to, czy kolejna strategia cokolwiek zmieni.

Materiał sponsorowany

Cybersuwerenność łatwo zamienić w szumne hasło. Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie, co miałoby ono oznaczać przy zakupie systemu dla urzędu, wyborze chmury, rozwijaniu polskiej firmy czy ochronie danych obywateli. Od tego pytania rozpoczęła się dyskusja podczas Forum Bezpieczeństwa Defence24 w Karpaczu organizowanego w trakcie XXXV Forum Ekonomicznego.

W jednej kwestii rozmówcy byli bliscy porozumienia – pełna samowystarczalność technologiczna Polski nie jest realnym celem. Nie wynika z tego jednak zgoda na każdą zależność. Stawką jest wybór tych obszarów, w których utrata dostępu do usługi, danych albo możliwości rozwijania systemu mogłaby sparaliżować działanie państwa lub gospodarki.

Polski dostawca potrzebuje także polskiego klienta

O tym, jak przełożyć deklaracje inwestowania w polskie rozwiązania na praktykę, mówił Piotr Nowak z Xopero Software S.A.. Jego zdaniem państwo może wspierać krajową technologię jako wymagający strategiczny klient – określać zapotrzebowanie, prowadzić dialog, zamawiać i używać produktów polskich firm, które mają potencjał, a następnie przekazywać im informacje zwrotne potrzebne do dalszego rozwoju i wzmacniania własnych kompetencji.

Nie chodzi o zakup wyłącznie ze względu na pochodzenie dostawcy.

Chodzi o stworzenie warunków, w których ambitna konkurencyjna firma może zdobyć pierwsze duże wdrożenie i referencje na krajowym rynku.

Nowak opowiadał, że jego firma zyskała zainteresowanie w Polsce dopiero po zdobyciu klientów za granicą. To odwrócona kolejność – jego zdaniem – wymagałaby zmiany.

Prywatny sektor technologiczny w budowaniu cybersuwerenności Polski może odgrywać kluczową rolę. Sektor państwowy powinien w tym wspierać rosnące polskie firmy, zwłaszcza, że rozwój suwerenności technologicznej, opartej na krajowych zdolnościach, może być zasadniczym argumentem w międzynarodowych negocjacjach i działaniach dyplomatycznych.
Piotr Nowak, Chief Sales Officer w Xopero Software

W rozmowie pojawiły się również inne przykłady polskich spółek, które najpierw musiały potwierdzić jakość swojej technologii na rynkach zagranicznych.

Piotr Mieczkowski z Fundacji Digital Poland zwracał uwagę, że suwerenności nie należy utożsamiać z autarkią ani z zamknięciem się na technologie spoza Polski i Europy. Jego zdaniem najpierw trzeba wskazać dziedziny, w których mamy szansę rozwijać własne kompetencje, a następnie odróżnić usługi o różnym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Awaria mniej istotnej aplikacji oznacza niedogodność. Utrata dostępu do systemu, od którego zależą dostawy energii lub ważne usługi publiczne, mają zupełnie inny ciężar.

Suwerenność nie oznacza budowania wszystkiego samemu

Właśnie tu ogólna idea cybersuwerenności zamienia się w serię trudnych decyzji. Nie każdy system musi powstać w administracji, tak samo jak nie każdą funkcję można bezpiecznie oddać jednemu dostawcy. W trakcie debaty podawano przykłady usług publicznych, edukacji i sztucznej inteligencji, pokazując, że bez jasnych granic państwo może zarówno hamować rynek, jak i uzależniać się od niego bardziej, niż zamierzało.

Część rozwiązań można też rozwijać wspólnie w Europie. Kluczowe jest to, czy państwo zna własne zależności, umie ocenić ryzyko i zawczasu ustaliło, które dane oraz procesy wymagają szczególnej ochrony.

Polska nie jest w stanie stworzyć wszystkich rozwiązań, dlatego powinniśmy określić nasze priorytety i postawić na specjalizacje. Nie możemy się też zamykać na dostawców spoza Polski, ale kluczowe jest określenie potrzeb zwłaszcza w sektorach krytycznych, gdzie mamy własne lub europejskie rozwiązania.
Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland

Dziennikarz Rafał Pikuła ze Spider’s Web+ wskazywał z kolei na problem języka. Pod określeniem cybersuwerenności można bowiem rozumieć kontrolę nad danymi, własność firmy, miejsce działania serwerów albo możliwość zmiany dostawcy.

Zwracał uwagę, że nazwy takie jak „krajowa” czy „polska” chmura wymagają wyjaśnienia, bo samo słowo nie mówi jeszcze, kto kontroluje technologię i co stanie się w razie sporu lub awarii. Bez takiego rozróżnienia debata łatwo grzęźnie w sloganach.

Suwerenność to kwestia narracji. Są obszary, gdzie powinniśmy stawiać na swoje rozwiązania, ale są też takie, w których zbudowanie odpowiednich kompetencji nie jest możliwe w pojedynkę.
Rafał Pikuła, dziennikarz SpidersWeb+

W dyskusji kilkukrotnie padał postulat określenia priorytetów – wskazania technologii, które Polska powinna rozwijać, obszarów współpracy europejskiej i zależności, które trzeba świadomie zaakceptować. Dziennikarz portalu zero.pl Patryk Słowik przestrzegał jednak przed budowaniem długoterminowych strategii, które z politycznych powodów nie będę realizowane.

Wskazywał, że jeśli strategia ma mieć znaczenie, trzeba przypisać odpowiedzialność za jej realizację, mierzyć postępy i budować kompetencje w instytucjach, które podejmują codzienne decyzje. Inaczej za kilka lat będzie można ponownie opisać te same zależności, choć lista dokumentów i deklaracji będzie dłuższa.

Prof. Jolanta Perek-Białas przesunęła uwagę z największych firm i projektów na gotowość przedsiębiorstw oraz codzienne doświadczenie obywateli. Przypominała też, że potencjał technologiczny nie przekłada się automatycznie na zdolność mniejszych podmiotów do wdrażania nowych rozwiązań. Potrzebne są kompetencje, warunki do rozwoju i miejsce dla talentów, które nie musiałyby szukać możliwości wyłącznie za granicą.

Całą dyskusję w ramach panelu "Cybersuwerenność – bezpieczeństwo, niezależność, odpowiedzialność" można obejrzeć tutaj:

YouTube cover video
Cybersuwerenność – bezpieczeństwo, niezależność, odpowiedzialność
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama