Social media

Kryzys uchodźczy w sieci. Dezinformacyjne uderzenie w obawy społeczne

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Kryzys uchodźczy, z którym mieliśmy do czynienia w 2015-2019 roku doprowadził do śmierci tysięcy ludzi i bardzo mocno podzielił zarówno polityków jak i społeczeństwo. Jak się okazuje, pojawiły się również podmioty, próbujące poprzez działania informacyjne wpłynąć na opinie społeczne, podsycając polaryzację i inspirowanie przemocy.  

Badania przeprowadzone przez Institute for Strategic Dialogue (ISD) wskazują, że kryzys uchodźczy zadziałał jak katalizator mobilizacji ponadnarodowej sieci aktorów, w tym skrajnie prawicowych ekstremistów i elementów prawicy politycznej, którzy często mają wspólną publiczność i stosują podobną taktykę. Wyniki badania nie są odkrywcze – już wcześniej mogliśmy być świadkiem prowadzenia podobnych działań. Ciekawe natomiast są propagowane narracje, wsparcie tradycyjnej prasy, a także…. powiązania z politykami i urzędnikami.  

Pomimo że raport odnosi się zaledwie w odniesieniu do 3 języków – angielskiego, niemieckiego i greckiego – pozwala nam sądzić, że podobne przejawy mogą występować w całej Europie. Analiza treści zidentyfikowała podmioty wykorzystujące szersze obawy społeczne dotyczące wpływu, jaki migracja może mieć na stabilność gospodarczą i społeczną, aby pobudzić nienawiść do społeczności mniejszościowych. 

Dezinformacyjne uderzenie w obawy społeczne 

Identyfikacja podmiotów prowadzących aktywność w języku angielskim, przeprowadzona przez ISD wykazała, w jaki sposób kryzys uchodźczy aktywizował odbiorców w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii i Stanach Zjednoczonych. W podobny sposób zwrócono uwagę na zaangażowanie greckich i niemieckich siatek skrajnej prawicy w dezinformację oraz sianie nienawiści przeciwko uchodźcom.  

Co więcej, badania nad publikowanymi w sieci treściami wskazują na niepokojący fakt coraz mocniejszego utransnarodowienia prawicowego ekstremizmu – około 60% podgrup kont, które brały udział w prowadzenie tej operacji zawierał również skrajnie prawicowe treści.   

Badane materiały zwracają uwagę na tendencję prób połączenia głównego nurtu politycznego ze skrajnie prawicowymi ekstremistami. W niemieckim obszarze informacyjnym odnaleziono krzyżowanie się kanałów partii Alternative für Deutschland (AfD) z kanałami skrajnie prawicowymi – treści te stanowiły 41% całości analizowanej sieci niemieckojęzycznej. 

W sieci greckojęzycznej analitycy odnaleźli dowody na to, że główne sieci o charakterze prawicowym i prorządowym zbiegają się ze skrajną prawicą, jeśli chodzi o przekazywanie wiadomości i dezinformacji przeciwko uchodźcom. Podczas poważnych wydarzeń z udziałem uchodźców takie sieci i komunikaty łączyły się zarówno na Twitterze, jak i Facebooku.  

Czynnikami zwiększającymi zaangażowanie tego typu treści naturalnie stały się szeroko komentowane wydarzenia związane z kryzysem uchodźczym. Przykładowo w niemieckojęzycznej sieci aktywność podskoczyła aż o 115% w okresie od lutego do marca 2020 r., w związku z kryzysem granicznym w rejonie Evros (od lutego do marca 2020 roku, grecka policja brutalnie odpychała uchodźców po jednostronnym otwarciu granicy przez Turcję). Z kolei w greckiej sieci odnotowano wzrost aktywności o 35% wokół tego incydentu. W anglojęzycznej sieci incydent ten odnotował najwyższy szczyt aktywności 2 marca ubiegłego roku. 

Dość zaskakującym odkryciem dokonanym w toku badania jest zidentyfikowanie kont urzędników, które zaangażowane były w napędzanie treści dezinformacyjnych i nienawiści względem uchodźców. Nie budzi natomiast zdziwienia fakt, że to podmioty pozarządowe działające na rzecz pomocy napływowej ludności stały się częstymi celami ataku.  

Narracje dezinformacyjne – na co postawiono? 

Islamizacja, narkotyki i przemyt stanowiły standardowe straszaki, jakie stosowano w prowadzonych narracjach. Jednymi z głównych nośników treści były tezy mówiące o aktywnym zaangażowaniu organizacji pozarządowych w sprowadzanie uchodźców do Europy z ukrytym celem „islamizacji” kontynentu i zastępowania rdzennej ludności Starego Kontynentu.  

Kolejną dość zaskakującą narracją, która widoczna była głównie w kontekście greckim i niemieckim, było promowanie twierdzeń odnośnie zaangażowania tych organizacji w przemyt ludzi i narkotyków.  

Niepokojącym zjawiskiem w Grecji w badanym okresie był fakt, że treści te zostały wzmocnione przez krajowe media tradycyjne. Jak wskazują eksperci, tego typu publikacje związane były również z przeniesieniem agresji prowadzenia działań zastraszających, a nawet nawołujących do przemocy.   

Bez wątpienia nie są to narracje nowe i odkrywcze. Jednak fakt, że w dalszym ciągu badacze zmuszeni są zajmować się tą kwestią pokazuje siłę tego typu straszaków. Kryzys migracyjny wywołał spore zamieszanie w kanałach komunikacyjnych i nasilały się wraz z przełomowymi incydentami. Działania wymierzone w uchodźców wcale nie zakończyły się wraz ze zmniejszeniem migracji do Europy – wręcz przeciwnie, przerzucona została ona na imigrantów już tu przebywających.   

Analitycy ISD prognozują, że dezinformacja wymierzona w uchodźców może stać się egzystencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa UE i jej członków. Jak sobie poradzić z tym problemem? „Skuteczna reakcja na ten problem będzie wymagała długoterminowych inwestycji w infrastrukturę analityczną niezbędną do ciągłego identyfikowania, ujawniania, zakłócania i łagodzenia skoordynowanych kampanii wpływu zaprojektowanych w celu osłabienia działań migracyjnych” – czytamy w raporcie.  

image

 

Komentarze

    Czytaj także