Polityka i prawo

Aplikacja pozwalająca ominąć chińską cenzurę zniknęła z dystrybucji

Fot. Mike MacKenzie/Flickr/CC 2.0
Fot. Mike MacKenzie/Flickr/CC 2.0

Aplikacja Tuber, która pozwalała użytkownikom wyjrzeć za "Wielki Chiński Firewall" i uzyskać dostęp do niektórych treści pubikowanych w zachodnich mediach społecznościowych blokowanych w ChRL, została wycofana z dystrybucji - informuje agencja Bloomberga.

Aplikacja Tuber została wydana przez firmę zależną od spółki Qihoo 360 - największego w Chinach przedsiębiorstwa w branży cyberbezpieczeństwa. Program był dostępny na nieoficjalnych platformach dystrybuujących oprogramowanie na telefony z Androidem i została pobrana przez kilka milionów użytkowników. W krótkim czasie została jednak wycofana w niejasnych okolicznościach.

Według Bloomberga, który donosi o zniknięciu Tubera z platformy z programami na telefony Huawei, obecnie nie jest jasne, czy usunięcie aplikacji z dystrybucji wiąże się z nakazem wystosowanym przez instytucje rządowe ChRL. Organy państwa odmówiły agencji komentarza w tej sprawie.

Celem skorzystania z Tubera użytkownik musiał zarejestrować w aplikacji konto i powiązać je z prawdziwymi danymi osobowymi oraz numerem karty płatniczej, a jednocześnie zaakceptować zasady korzystania z programu. Przestrzegały one m.in. przed "naruszaniem interesów państwa oraz występowaniem przeciwko ustrojowi" Chińskiej Republiki Ludowej.

W sobotę, kiedy Tuber trafił na rynek, użytkownicy przyjęli nowy program z radością - pisze z kolei agencja Reutera - jednakże niektórzy narzekali na wolne działanie aplikacji. Wskazywano też, że choć program otwierał dostęp do niektórych zachodnich treści, inne wciąż były cenzurowane - np. materiały dotyczące protestów w Hongkongu lub masakry na placu Tiananmen z 1989 r.

Źródło:
PAP

Komentarze