Polityka i prawo

Najwięcej treści islamistycznych w Europie czyta się w Wielkiej Brytanii

Źródło: policyexchange.org.uk
Źródło: policyexchange.org.uk

Wielka Brytania jest na pierwszym miejscu w Europie i piątym na świecie pod względem czytelnictwa w Internecie treści zawierających propagandę dżihadystyczną. Pod tym względem wyprzedzają ją tylko: Turcja, Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska i Irak.

Takie są wnioski raportu brytyjskiego think tanku Policy Exchange pt. „The New Netwar: Countering Extremism Online”. W ciągu tygodnia ukazuje się ponad 100 publikacji, nagrań wideo czy gazet, za które odpowiada Państwo Islamskie. Ta tendencja jest utrzymywana mimo zwycięstw odnoszonych nad ISIS.

Brytyjski rząd stara się wymóc na Facebooku czy Google szybkie usuwanie treści dżihadystycznych. Dotychczasowe działania na tym polu oceniane są jako niewystarczające. Z kolei Twitter twierdzi, iż propagowanie terroryzmu nie ma miejsca na jego profilach. Pojawiają się też spekulacje, że jeżeli same firmy nie rozwiążą tego problemu same, to poszczególne rządy będą musiały indywidualnie interweniować i zmieniać regulacje prawne.

Z raportu wynika również, iż brytyjska opinia publiczna opowiada się za nowymi prawami, karzącymi za czytanie treści gloryfikujących terror. Takiego zdania było aż 74% respondentów. Chodzi o gromadzenie i stałe korzystanie z takich materiałów, a nie przypadkowe wejścia na strony. Zgodnie z obowiązującymi w Wielkiej Brytanii przepisami wynikającymi z Terrorism Act 2000, karane jest posiadanie i przekazywanie informacji, która mogłaby pomóc potencjalnemu terroryście, jednak nie materiały, które gloryfikują taką działalność.

Komentarze