Szwecja przygotowuje się do wyborów w dobie wojny informacyjnej

17 listopada 2017, 10:38
Cyber Szwecja flaga

We wrześniu 2018 roku w Szwecji odbyć się mają wybory parlamentarne. Wszystko wskazuje na to, iż żadna z partii nie jest w stanie samodzielnie objąć rządów. Prognozuje się więc rosyjskie ingerencje w procesy wyborcze, podobnie jak miało to miejsce w innych państwach zachodnich.

Impulsem do działań Szwecji są śledztwa w USA i ukazujące się dane o aktywności rosyjskich podmiotów w mediach społecznościowych. W opinii szwedzkiego premiera Stefana Löfvena nic nie sugeruje, że Moskwa zmieni strategię i nie będzie próbować oddziaływać podobnie jak w USA, Francji czy Niemczech.

 

Jednym z głównych podmiotów pracujących na tym odcinku jest powołana w 2009 r. Szwedzka Agencja Gotowości Cywilnej (Myndigheten för samhällsskydd och beredskap, MSB). Odpowiada ona za obronę cywilną, bezpieczeństwo publiczne i zarządzanie kryzysowe. Koordynuje ona również prace innych agencji rządowych w sytuacjach nadzwyczajnych lub klęsk żywiołowych. Od 2017 r. zajmuje się także analizą zagrożeń i wpływów zewnętrznych. Prowadzi monitoring sieci energetycznych, mediów społecznościowych czy mediów. W obszarze zainteresowania agencji są także kwestie dezinformacji i fake newsów.

 

MSB wyciągnęło wnioski aktywności informacyjnych w sprawie Krymu, Brexitu czy ingerencji w procesy wyborcze w Europie i za oceanem. Tym bardziej, że Szwecja padła już ofiarą kilkunastu operacji informacyjnych. Rosyjscy propagandyści podszywali się pod szwedzkie media i polityków. W 2015 r. pojawił się dwa listy: jeden podpisany rzekomo przez ministra obrony Petera Hultqvista o sprzedaży broni dla Ukrainy, drugi podpisany rzekomo przez prokuratora, który zapewniał, że Szwecja jest gotowa do wspierania tuszowania rzekomych zbrodni wojennych, aby wspierać ukraińskie interesy. Ten ostatni trafił nawet do CNNu. Ukraina niejednokrotnie pojawiała się przy rosyjskich operacjach informacyjnych w Szwecji. Fałszywe materiały pełne były literówek i innych błędów. Jednak dla odbiorców zagranicznych to wystarczało.

 

Ważnym elementem destabilizującym sytuację wewnętrzną oraz wizerunek kraju, są działania dezinformacyjne związane z Muzułmanami w Szwecji. Jedną z najbardziej znanych jest przedstawianie dewastacji kościoła w Kristianstad przez narkomanów, jako działania imigrantów muzułmańskich. Informacja na ten temat, wypuszczona przez jedną z farm trolli w Macedonii, tylko na Facebooku otrzymała 10 mln interakcji. Ostatnio Facebook zamknął konto powiązane z serwisem YouTube o nazwie „Granskning Sverige”, które zachęcało swoich użytkowników do prześladowania aktywistów sprzeciwiających się mowie nienawiści. Niewykluczone, że jej finansowanie przechodzi Rosję i Ukrainę i związane jest ze skrajnie prawicowymi innymi stronami – tak przynajmniej twierdzą szwedzcy dziennikarze. Ich treści udostępniane są zresztą przez członków antyimigranckiej partii Szwedzcy Demokraci (Sverigedemokraterna).

 

Wśród głównych fake newsów na temat Szwecji, które obiegły świat, są w opinii Emmy Löfgren dziennikarki The Local: w Szwecji jest wojna, Sztokholm to europejska stolica gwałtów, zakazano lampek i dekoracji na święta Bożego Narodzenia, nie można jeść bekonu w restauracjach kolejowych, zamachy bombowe, pobicia osób starszych, kobiet lub dzieci przez imigrantów.

 

Jak zauważa, wiele z nich pochodzi z finansowanych przez Rosję portali, takich jak Breitbart lub InfoWars. Z nich dostają się do mediów społecznościowych, tabloidów i dalej, do mainstreamu. Główne obszary działania rosyjskich propagandystów w Szwecji i na temat Szwecji do odbiorców zewnętrznych to: imigranci, przestępczość i segregacja rasowa.

 

Jedną z najciekawszych sytuacji z obszaru wewnątrzkrajowej dezinformacji, zdaniem Löfgren, jest przypadek rosyjskiego imigranta Aleksandra Fridbacka, znanego bardziej pod pseudonimem „Igor Putiłow”. Był on zatrudniony przez partię Szwedzccy Demokraci, pracował dla Szwedzkiego Urządu Imigracyjnego (Migrationsverket) oraz był freelancerem współpracującym z szeregiem szwedzkich mediów. Zgłosił się również do MSB, proponując pomoc w śledztwach rosyjskich ingerencji w Szwecji. Stał się on sławny, kiedy jedna z największych szwedzkich gazet Aftonbladet opublikowała w 2016 roku jego opinię o tym, iż powinno się przyznać imigrantom bez dokumentów oraz azylantom prawo głosu w Szwecji. Artykuł podpisany został przez Tobiasa Lagerfeldta, studenta prawa z Uniwersytetu Sztokholmskiego i wolontariusza organizacji Refugees Welcome. Jednak ani na uniwersytecie, ani w tej organizacji nikt nie znał osoby o takim nazwisku. Tekst wywołał jednak ostre dyskusje w społeczeństwie. Gazeta usunęła artykuł ze swojej strony i upubliczniła informację, iż w rzeczywistości został on napisany przez Putiłowa. Ten ostatni zaprzecza, aby on był autorem. Został jednak zwolniony z pracy w szwedzkim parlamencie. To nie był jedyny kontrowersyjny artykuł, który miał napisać.

 

Szwedzki kontrwywiad cywilny (Säkerhetspolisen, SÄPO) określa Federację Rosyjską jako największe zagrożenie wywiadowcze dla kraju. Oskarża też Kreml o szpiegostwo oraz wpływanie na szwedzką debatę publiczną. Odnotowano też działania propagandowe rosyjskich mediów rządowych (RT oraz Sputnik) kreujące negatywny wizerunek Szwecji dla międzynarodowej opinii publicznej.

 

W związku z tym MSB nawiązało współpracę z Valmyndigheten, tj. odpowiednikiem polskiej Państwowej Komisji Wyborczej, SAPO oraz policją. Wspólnie zajmują się identyfikacją podatności systemowych i informacyjnych pod kątem przyszłorocznych wyborów. Nowa strategia działania informacyjnego Szwecji polegać ma na prezentowaniu prawdziwych informacji, a nie oddziaływaniu na pojawiające się fałszywe treści. Chodzi o odzyskanie równowagi informacyjnej, aby docelowo zmienić proporcje zasięgu oddziaływania prawdziwych informacji.

 

Strategia MSB polega również na tym, aby zaangażować w te procesy społeczeństwo, z wykorzystaniem krytycznego myślenia i uczenia zachowań w sieci, w tym zwłaszcza nie poszerzania niesprawdzonych treści w mediach społecznościowych. Chodzi też o wzmacnianie mechanizmów demokratycznych i debaty publicznej.

 

Szwecja realizuje programy edukacyjne dla dzieci już w szkołach podstawowych, aby od najmłodszego wieku przygotowywać je do weryfikacji informacji i identyfikacji fake newsów. Nawet wydawany od 1966 r. najpopularniejszy komiks dziecięcy o niedźwiadku Bamse został wykorzystany do tego celu. Wydany w lutym br. „Bamse i ciemny las” (Bamse och den mörka skogen) porusza temat fałszywych informacji. Propaguje on krytyczne myślenie wśród najmłodszych.

 

Jak zawuaża Emma Löfgren, nawet część szwedzkich mediów połączyło siły i rozwija platformę cyfrową do przeciwdziałania fake newsom. Współpracę nawiązały media publiczne i prywatne: Sveriges Television AB (SVT), Sveriges Radio, koncern Bonnier, koncern Schibsted i grupa NTM.

KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Tweets CyberDefence24