USA próbują utrudnić modernizację chińskiego wojska

9 kwietnia 2021, 13:49
Chinese_military_band_on_Palace_Square
Fot. Mil.ru/Wikimedia Commons/CC 4.0

7 chińskich podmiotów z branży superkomputerów zostało wpisanych na amerykańską „czarną listę”. Waszyngton argumentuje swoją decyzję tym, że stanowią one zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i interesów Stanów Zjednoczonych, poprzez wspieranie wojska Państwa Środka, które używa ich produktów do działań uznawanych przez USA za wrogie. Administracja Joe Bidena chce uniemożliwić Chinom wykorzystywanie amerykańskich technologii do wspierania procesu modernizacji armii.

Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa Departamentu Handlu USA dodało siedem chińskich podmiotów branży superkomputerów na tzw. „czarną listę”, w związku z prowadzeniem przez nie „działalności sprzecznej z bezpieczeństwem narodowym oraz zagranicznymi interesami Stanów Zjednoczonych” – czytamy w oświadczeniu departamentu.

Na listę trafiły takie podmioty jak:

  • Tianjin Phytium Information Technology,
  • Shanghai High-Performance Integrated Circuit Design Center,
  • Sunway Microelectronics,
  • National Supercomputing Center Jinan,
  • National Supercomputing Center Shenzhen,
  • National Supercomputing Center Wuxi,
  • National Supercomputing Center Zhengzhou.

Swoją decyzję Stany Zjednoczone tłumaczą tym, że wymienione wyżej podmioty angażują się w budowę superkomputerów wykorzystywanych przez chińskie wojsko, przyczyniając się tym samym do wspierania destabilizujących militarnych wysiłków Pekinu i rozwoju programów broni masowego rażenia (BMR).

Sprawę skomentowała sekretarz handlu USA Gina M. Raimondo, która wskazała, że superkomputery są kluczowe dla rozwoju wielu, a być może nawet wszystkich, typów nowoczesnej broni i systemów bezpieczeństwa narodowego, takich jak broń jądrowa czy hipersoniczna. Jak zadeklarowała, Departament Handlu w pełni użyje swoich narzędzi, aby uniemożliwić Chinom wykorzystywanie amerykańskich technologii do wspierania procesu modernizacji wojska.

W tym miejscu warto przypomnieć, że wpis na „czarną listę” wiąże się z ograniczeniem eksportu, reeksportu oraz wewnętrznego transferu produktów usankcjonowanych firm, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie, że były, są lub mogą być zaangażowane w działania stojące w sprzeczności z bezpieczeństwem narodowym lub interesami USA.

image

KomentarzeLiczba komentarzy: 45
patriota
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 02:58

Zaawansowane technologie to słabość Chin. Uzbrojenie i sprzęt coraz częściej prezentuje przyzwoity poziom, są starannie dopracowane, ale już z zaawansowaną techniką jest problem. Łączność: niska odporność na zakłócenia i ochrona kryptograficzna, radary dalekiego zasięgu faktyczny zasięg mają niższy, generują wiele fałszywych sygnałów, są awaryjne. JF-17, odrzutowy samolot bojowy. Próba uczynienia z niego samolotu wielozadaniowego napotyka na wiele problemów związanych z integracją systemów pokładowych (obsługa uzbrojenia, systemy samoobrony, radar). Z okrętami podobnie. Chińczycy marzą o niszczycielu, który zapewni im przeciwlotniczą ochronę obszarową wybranego akwenu morskiego (np. przed pociskami balistycznymi), z odpowiednio wczesnym wykryciem i rozpoznaniem zagrożenia.

Andrettoni
niedziela, 11 kwietnia 2021, 13:39

Chiny to nie ZSRR. Nie są 50 lat z tyłu, tylko sami Amerykanie oceniają to na 4 lata. Do tego Chiny mają fundusze. Podobno pensja dla eksperta w dziedzinie produkcji półprzewodników to oferta wysokości 300 tyś dolarów rocznie. Ile oferowało ZSRR? Przy tym mówimy o rocznych zakupach rzędu setek miliardów dolarów. Do tej pory Chiny wydawały na produkcję chipów w kraju dziesiątki miliardów, a teraz mówi się o inwestycji rzędu 1,4 biliona. Fabryka TSMC w USA ma kosztować 12 mld, a Chiny planują wydać 1000 razy więcej. Czy to prawdopodobne? Jeżeli mówimy o umowie z Iranem na 400-600 mld, a Chiny kupują co roku za około 300 mld, to wydanie 1,4 biliona jest dosyć prawdopodobne. Amerykanie dali każdemu obywatelowi 1400 dolarów, a Chiny chcą wydać tyle samo, ale w jedną gałęź przemysłu. Przy tym wszystkim reszta świata nie dostanie od Chin 300 mld rocznie. To wszystko w momencie gdy Chiny mają własne projekty procesorów i sami produkują u siebie starsze wersje. Zasadniczo brakuje im tylko maszyn do naświetlania w wysokiej rozdzielczości, a wiemy, że licencje to dla nich nie problem. Postawie tezę, że dla wojska mogą JUŻ wytwarzać procesory ze złamaniem licencji, a oskarżeń obawiają się tylko przy wprowadzeniu tych produktów na rynek międzynarodowy. Jeżeli ktoś oczekuje od Chin pełnej jawności i transparentności to jest człowiekiem bardzo naiwnym.

komunistyczny biznes
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 00:27

Chiny są znacznie bardziej zacofane względem USA niż był ZSRR. Sowietom czasami udawało się wyprzedzić Amerykanów, np. pierwsi wysłali w kosmos satelitę i człowieka. Wyobrażasz sobie żeby dziś Chiny dogoniły SpaceX? 300 tys rocznie, a w gratisie inwigilacja i komunistyczna władza. Co potrafią ci eksperci za 300 tys widać na przykładzie SMIC - to tylko tandetna podróbka TSMC. Jeśli będzie trzeba to USA wydają 3 miliony na pensje takiego eksperta, a na inwestycje 3 biliony (mimo czterokrotnie mniejszej liczby mieszkańców mają znacznie wyższe PKB od Chin). Chińskie procesory, tak jak wszelkie chińskie produkty, cywilne i wojskowe, to tandeta powstała na bazie ukradzionych zagranicznych technologii. Są daleko na produktami z USA. Bez sprzedaży zagranicznej im się inwestycja nie zwróci, komu mają to sprzedać u siebie, temu miliardowi nędzarzy? Wojskowe procesory Chin stoją na znacznie niższym poziomie niż cywilne z TSMC. Jak Chiny nie są w stanie zrobić podróbki TSMC to jak miałyby zrobić podróbkę ASML, potentata w produkcji maszyn do naświetlania.

Andrettoni
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 05:33

Nie wiem na jakim poziomie jest chiński sprzęt - nie siedziałem w żadnym ich samolocie czy czymkolwiek, ale w czasie wojny nikt nie zwraca uwagi na licencje. Natomiast wiem, że na wojnie nie ważne kto pierwszy coś wymyśli - inni to naśladują. Wątpię by ktokolwiek - choćby z CIA zaglądał do środka komputera w chińskim samolocie czy na pokładzie okrętu. Kto miałby tu sprawdzić licencje? Natomiast co do wydatków, to SMIC było dotowane chyba na poziomie kilku miliardów i dopiero teraz są pogłoski o podniesieniu "dotacji" kilkaset razy. Teraz, to znaczy od końca 2020. Nie jestem w wywiadzie, ale biorąc pod uwagę inne inwestycje jest to prawdopodobne. Mi nikt nie zaproponuje 300 tyś. rocznie, ale jak rosyjscy szpiedzy biorą po 5 tyś dolarów, to kogo nie skusi 300 tyś. za pracę, a nie szpiegostwo? Co do sprzedaży zagranicznej, to Chiny nie eksportują tylko importują procesory za 300 mld. Jak nie będą mogli tych procesorów kupić, to je muszą sami wyprodukować albo zrezygnować z komputerów. Jest taka zasada, by zostawiać przeciwnikowi drogę odwrotu, bo przyparty do muru walczy jak lew. Generał Maczek ją stosował, ale znał ją już Sun Tzu. Moim zdaniem wojna gospodarcza nie różni się od kinetycznej. Lekceważenie Chin doprowadziło je tu gdzie są. Jeżeli ktoś dalej uważa, że Chiny są słabe... Najlepiej wytłumacz Amerykanom, że Chiny są słabe i nie groźne.

komunistyczny biznes
wtorek, 13 kwietnia 2021, 00:05

Jest na znacznie niższym poziomie niż amerykański. Amerykańscy hakerzy dawno już prześwietlili wszelkie chińskie "tajemnice" techniczne. Nic nowego ciekawego tam nie znaleźli, same tylko podróbki amerykańskich produktów stworzone z użyciem ukradzionych technologii. Toteż Chiny wpakowały 20 miliardów dolarów w konkurenta TSMC - HSMC - tyle że splajtował on zanim wogóle rozpoczął produkcję. USA ma znacznie wyższe PKB od Chin (mimo 4 razy mniejszej ilości mieszkańców), więc oczywiste że może zaproponować znacznie wyższe pensje niż Chiny, tak samo znacznie więcej kasy może przeznaczyć na inwestycje. Chiny skończą tak samo jak ZSRR. Tamci tak samo mieli doścignąć i prześcignąć Amerykę, jak się to skończyło wszyscy wiedzą. I tak samo skończą Chiny.

czwartek, 15 kwietnia 2021, 15:22

Inteligencja powinna ci podpowiedzieć że jesteś w błędzie. Wystarczy dany ośrodek odciąć całkowicie od sieci i pozostają jedynie domysły i spekulacje.

x95
niedziela, 11 kwietnia 2021, 21:05

Coraz więcej jest dziedzin gdzie Chiny są przed USA.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 11 kwietnia 2021, 19:00

Jak tu kiedyś pisałem Tajwan skretynieje na amen jak się zgodzi oddać USA technologie produkcji układów scalonych i zgodzi się by TSMC wybudował w USA fabryki. Dokąd USA jest tak totalnie uzależnione od półprzewodników z Tajwanu, za wszelką cenę musi bronić tej wyspy przed Chinami. Jak tajwańscy zdrajcy zgodzą się na fabryki TSMC w USA, to USA nie będzie uzależnione od Tajwanu i nie zaryzykuje IIIWŚ z Chinami o wysepkę na drugim końcu świata... :D

chateaux
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 16:21

Póki co to TSMC produkuje procesory na amerykańskich maszynach, a nie odwrotnie.

Taki los
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:55

Kiedyś wybuchnie wojna USA Chiny .....każdy chce być pierwszy a miejsce jest tylko jedno

złośliwy
niedziela, 11 kwietnia 2021, 00:54

Próbują. Właściwe słowo, we właściwym miejscu.

trzcinq
sobota, 10 kwietnia 2021, 18:41

A jednak wzrost potęgi Chin zaniepokoił na serio USA stąd wniosek że Chiny nie są daleko technologicznie za Stanami Zjednoczonymi. I to jest wytyczna jaką możemy brać na poważnie a nie wypociny Davienitów spod znaku kopiuj- wklej pod własne widzi mi się. Weźmy sprawę Turcji. Uważam że brak zgody na sprzedaż Patriotów, współpraca z Kurdami i kupczenie terenem należącym do Turcji skutecznie spowodowały zwrot w polityce Ankary a tak nie musiało być. Wisienka na torcie to nieudany pucz o którym nie wiemy wiele ale brak zgody USA na wydanie przywódcy wiele mówi. Skowyt Waszyngtonu z powodu nabycia przez Turcję systemów S-400 jest wymowny bo pokazuje że skuteczne zwalczanie F-35 jest możliwe. Niestety to błędna polityka Waszyngtonu (również ta względem Ukrainy) skomplikowała sprawy na świecie. USA roszcząc sobie prawo do rządzenia światem nie liczy się z nikim. Turcja to nie Polska, u nas ustawa IPN została uwalona pod naciskiem USizraela natychmiast. Wystarczyło tupnąć i masz, klasnąć by sztandarowe założenia PiS o przetargach (offset czy Poland First) poszły w niepamięć. Nie oszukujmy się NIE jesteśmy państwem Niepodległym.

Polak
niedziela, 9 maja 2021, 17:30

"kupczenie terenem należącym do Turcji" ? O jakim terenie pan panie Turku pisze? Wojska tureckie są w Armenii, Syrii, Iraku, Libii i na Cyprze. To chyba wyraźnie określa Turcję jako agresora i okupanta. Kto i gdzie jest na terytorium Turcji, proszę napisać. Życzę wszystkiego najlepszego narodowi Tureckiemu.

bender
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 15:04

Z faktu, że USA nie chcą nikogo wydać Turcji wynika, że turecki pucz to ściema, a zarzuty Erdogana są absurdalne (no bo jakie mogą być, skoro sam zorganizował ten niby zamach).

Tweets CyberDefence24